wtorek, 20 grudnia 2011


Życzenia Świąteczne i Noworoczne!
Wszystkim moim czytelnikom, kolegom i koleżankom, przyjaciołom, znajomym i sympatykom życzę w te Święta Bożego Narodzenia ciepła rodzinnego przy stole Wigilijnym, radości z prezentów, uciechy z blasku przystrojonej choinki, spokojnego i zdrowego wypoczynku, a w noc sylwestrową szampańskiej zabawy. Zaś w Nowym Roku, dostatku, szczęścia i zdrowia.

Al ĉiuj Esperantistoj kaj Espetrantistinoj
plej sincerajn bondezirojn
Gajan Kristnaskon kaj Feliĉan Novjaron


Wiadomości z sieci, które pojawiły się w ostatnich miesiącach 2011 roku, a dotyczące poezji Anny Rudawcowej.

 17 września 2011 r. – Dzień Sybiraka w Bydgoszczy
Dodane przez: Beata Żyłkowska - Październik 3rd, 2011
Motto uroczystości: Naszym Matkom
„Matkom Polkom Bohaterkom Sybiru, za siłę wiary w Boga i miłość do Ojczyzny – Córki i Synowie Sybiracy – 2011 r.” – taką treść ma tablica odsłonięta i poświęcona 17 września br. w Bydgoszczy na budynku noszącym nazwę Dom Polski, przy ul. Grodzkiej 1. Tablicę wykonał bydgoski artysta rzeźbiarz Marek Guczalski. Uroczystość odsłonięcia tablicy rozpoczęła się odczytaniem wiersza Anny Rudawcowej pt. „Oczy Matki” przez uczennicę III klasy Gimnazjum nr 33 im. H.Ch. Andersena Julię Śliwicką.

VII POWIATOWY KONKURS RECYTATORSKI POEZJI RELIGIJNEJ

 VII Powiatowy Konkurs Recytatorski Poezji Religijnej odbył się, jak co roku, w Gimnazjum nr 1 im. św. Jadwigi Królowej w Jaśle. Z naszego gimnazjum wzięły w nim udział dwie uczennice: Anna Mielczarek z klasy I, która wystąpiła z wierszem  Anny Rudawcowej„”Góra Oliwna” oraz Paulina Sanicka z klasy III z wierszem Wacława Oszajcy „Idzie ku życiu”.   ...więcej

Finále III. Ročníku recitační soutěže křesťanské poezie

Dne 20. října 2011 se v Českém Těšíně uskutečnilo finále III. Ročníku recitační soutěže křesťanské poezie, kterou pořádala Slezská církev evangelická a. v. a Evangelická společnost v rámci pokračování projektu 300 let tolerance v Těšínském Slezsku. Finále se zúčastnilo 29 žáků a studentů polských a českých základních škol v Českém Těšíně, Vendryni, Bystřici a gymnázia s polským jazykem vyučovacím v Českém Těšíně. Mezinárodní charakter soutěže dala přítomnost studentů středních škol z Cieszyna - Gymnázia a Lycea Evangelické společnosti (LOTE).
Recitace hodnotila porota složená z kněží a odborníků v oboru lingvistiky, slovního přednesu a zahraničních hostů v čele s paní Lidií Pałac – ředitelkou LOTE. Úvodní řeč, ve které zazněla slova povzbuzení jak pro účastníky tak organizátory soutěže přednesl biskup SCEAV Jan Wacławek. Milým hostem letošního finále byla paní Maria Kowacs vicekonzulka Generálního konzulátu Polské republiky v Ostravě.
Všichni finalisté představili velmi vysokou úroveň přednesu, proto bylo velmi těžké určit vítěze. Po dlouhé a místy i bouřlivé výměně názorů, porota vybrala následující vítěze:
Kategorie I .– žáci základních škol 1. – 5. tříd
V této kategorii nebylo uděleno 1.místo
Místo 2. Daniela Veit z PZS Vendryně za báseň Beaty Kołodziej „Kolorowe anioły”
Místo 3. Stefan Gociek, PZS Vendryně, báseň - Henryk Gut: „Wiara”
Místo 3. Barbara Peprník, PZS Vendryně, báseň – Anna Rudawcowa „Największa Gwiazda”

Gimnazjum nr 3 im. Kard. Stefana Wyszyńskiego w Ełku

           2 grudnia 2011r. o godzinie 17:00 w Gimnazjum nr 3 im. kard. Stefana Wyszyńskiego w Ełku miały miejsce kolejne już Spotkania Listopadowe. Tegoroczne nosiły tytuł "Dom-rodzina, dom-ojczyzna, dom-Europa". W auli, pachnącej makowcami i świeżym chlebem, zgromadzili się gimnazjaliści, nauczyciele, dyrekcja i goście - przedstawiciele rodziców oraz prezydent Tomasz Andukiewisz i wiceprezydent Artur Urbański. Przybyła również lokalna telewizja. Wszyscy z przejęciem wsłuchiwali się w piękną recytację wierszy polskich poetów m.in. A. Mickiewicza, K.K. Baczyńskiego, A. Rudawcowej. Poezja przeplatała się z piosenkami chóru szkolnego,….




niedziela, 18 grudnia 2011


Wiersze na Boże Narodzenie
                                          Dla dzieci
                                           Anny Rudawcowej 
    

Największa gwiazda

Za parkanem księżycowym
Za srebrzystym płotem
W czarnym niebie biały anioł
Sieje gwiazdy złote.
Tu malutkie, a tu większe,
A tam całkiem duże
Wyrastają, rozkwitają
Na puszystej chmurze.
Biały anioł skosi gwiazdy
I powiąże w snopki,
A największą zrzuci z nieba
Nad ubogim żłobkiem.
I zobaczą pastuszkowie i zobaczą króle
Jak ta gwiazda złotym blaskiem
Dzieciątko utuli.
Jak swym ciepłem i jasnością
Nóżki mu ogrzeje
Jak wskazywać będzie ludziom
Drogę wśród zawiei.
                     

Jak to było na choince

Wszyscy twierdzą, że zawinił pajac kolorowy,
Który pierwszy się posprzeczał z aniołkiem cukrowym.
A zaczęła się od tego cała awantura, że powiedział pajac:
- Ze mnie - największa figura!
Jestem piękny, skaczę, tańczę, wspinam się po lince,
- Nikt z zabawek nie dorówna mi na tej choince!
A aniołek:
- Fe! Nie lubię gdy się przechwalają!
Zresztą wspinać się po lince umie byle pająk!
Nie rozumiem więc doprawdy o co tyle zgiełku?
Ja przynajmniej jestem słodki:
Z cukru mam skrzydełka! Z cukru - rączki,
Z cukru - nóżki, nosek, buzia, główka,
A pomimo to nie mówię o sobie ni słówka;
Chociaż wiszę obok gwiazdy na samym wierzchołku...
Pajac bąknął:
- Bardzoś skromny, mój drogi aniołku!
- I ja również nie rozumiem o co tyle krzyku,
-powiedziało nadąsane serduszko z piernika.
-każdy wie, że nic nie warte drzewko bez serduszka...
- O, przepraszam! Bez nas także! - krzyknęły jabłuszka.
- Kto ozdobą jest prawdziwą to nie tajemnica -
Spójrzcie na mnie - mówi dumnie piękna baletnica.
Aż się wreszcie odezwała kolorowa świeczka:
- Widzę, że bez mej pomocy nie ustanie sprzeczka!
Powiedziała i błysnęła złocistym płomykiem,
Aż poleciał na podłogę z wielkim krzykiem.
Aż ze strachu na choince wszystkim kłótnia zbrzydła
I stopiły się z gorąca aniołkowe skrzydła.




czwartek, 15 grudnia 2011

Feliĉan Zamenhoftagon!

                                                           Vivu lingvo internacia


 Hymn Esperantystów



Nowych uczuć trysnęłaś krynico,
Idzie światem potężne wołanie;
Niech je wiatry za skrzydła pochwycą,
Niech rozniosą po życiowym łanie!
Głos się rozszedł, wzywa ludzkie rzesze
Nie do mieczy, nie do krwawej burzy,
On nadzieję świętą w sercach krzesze,
Ludziom - wrogom wieczny pokój wróży.

Pod sztandarem tej świętej nadziei
Pokojowi się kupią szermierze...
Szybko rośnie moc drogiej idei,
Dzięki pracy i niezłomnej wierze.
Trwałe mury dzieliły narody,
Między nimi stały lat tysiące.
Ale padną oporne przegrody,
Gdy uderzą w nie serca gorące.

Na osnowie jednej wspólnej mowy
Ludy myślą napełnią się Bożą,
W zrozumieniu i w zgodzie świat nowy,
Jedną wielką rodzinę utworzą.
Więc szermierze wytrwają w jedności,
Wielkim trudem się swoim nie zmęczą,
Póki piękne marzenie ludzkości
Nie zabłyśnie nam wieczystą tęczą.

La espero

En la mondon venis nova sento,
Tra la mondo iras forta voko;
Per flugiloj de facila vento
Nun de loko flugu ĝi al loko.
Ne al glavo sangon soifanta
Ĝi la homan tiras familion:
Al la mond eterne militanta
Ĝi promesas sanktan harmonion.

Sub la snakta signo de l' espero
Kolektiĝas pacaj batalantoj,
Kaj rapide kreskas la afero
Per laboro de la esperantoj.
Forte staras muroj de miljaroj
Inter la popoloj dividitaj;
Sed dissaltos la obstinaj baroj
Per la sankta amo disbatitaj.

Sur neŭtrala lingva fundamento
Komprenante unu la alian,
La popoloj faros en konsento
Unu grandan rondon familian.
Nia diligenta kolegaro
En laboro paca ne laciĝos,
Ĝis la bela sonĝo de l'homaro
Por eterna ben' efektiviĝos.


środa, 14 grudnia 2011


Wspomnienia jednak wracają
Dziś tak trudno sobie wyobrazić to co w Święta Bożego Narodzenia przeżywali Sybiracy  na Nieludzkiej Ziemi, tęsknota za ciepłem rodzinnym, za blaskiem pachnących lasem choinek za świątecznie nakrytym stołem. Sponiewierani, głodni zziębnięci i tylko wspomnienia z chwil szczęścia przeżytych w Ojczyźnie. Wtuleni  w siebie, wpatrzeni w światło  kopcącej naftówki, jedyne ciepło to własne ciała i własne oddechy. Sen czy jawa „Wśród Nocnej Ciszy”, śpiew ,wspomnienia  nadzieja i modlitwa.  Czy o tym ktoś dzisiaj pamięta? Czy ktoś pamięta o tych co pozostali w tej zmarzniętej ziemi? O cierpieniu fizycznym i moralnym? Może tylko nieliczni wspomną  przy wigilijnym stole,  tych którzy nie doczekali powrotu do ojczyzny. Te stoły , które będą nakryte do uroczystej kolacji pojawiały się jak Fata Morgana w naszej wyobraźni. To wspomnienie, to refleksja, a tamto to zły sen to koszmar z którego nastąpiło jednak przebudzenie, ale zapomnieć nie sposób i przypomnieć wypada o wygnańcach tych, co jeszcze żyją i tych co zostali w tej zmarzniętej obcej   ziemi.

W sybirskiej chacie



W sybirskiej chacie
Zimno, ponuro w mej sybirskiej chacie
Białej od szronu i od siwej troski:
Na ośnieżonym oknie zlodowaciał
Mały posążek smutnej Matki Boskiej.

W mojej sybirskiej chacie mróz zagościł
Głód do drzwi puka coraz natarczywiej:
Dokąd się udać? Gdzie szukać litości?
Kto nas usłyszy - umarli czy żywi?

Gdzie prawo dla nas - bydląt i nędzarzy,
Pariasów ludzkich, ofiar złej przemocy?
Kto nas osądził i kto się odważy
W ostatniej chwili pośpieszyć z pomocą?

W sybirskiej chacie głodne dzieci płaczą,
Skulone, sine na barłogu leżą,
Kto skazał je na ten psi los tułaczy,
Na podły los zamkniętych w klatce zwierząt?

Kto nasze ścieżki tak tragicznie splątał,
Kto rzucił nas w sybirskich śniegów kłęby,
Gdzie mróz i nędza czają się po kątach,
Gdzie śmierć i obłęd szczerzą czarne zęby?

Tak strasznie jest umierać na obczyźnie,
Ostatni błysk nadziei w sercu dobić
I obcą ziemię prochem swym użyźnić
I śniąc o Polsce, tęsknić nawet w grobie.

Nie! Przetrwać wszystko - głód i mróz piekący
Nie mówić nic, nie skarżyć się nikomu,
Jak wściekły pies zaszczuty, zdychający,
Ostatkiem sił chcę dowlec się do domu!

Sybir 1941 rok         Anna Rudawcowa


ŚWIECA CARITAS

DLA  UBOGICH

wtorek, 13 grudnia 2011


Sybirska kolęda

Śpij Jezusku, śpij malutki
Luli luli luli!
Matuś kupi nowe butki,
Matuś Cię utuli.
Matuś szepnie Ci na uszko
Czy Ty wiesz - kochanie?
Polskim dzieciom marzną nóżki
W zimnym Kazachstanie!

Śpij, Jezusku, słodka gwiazdko,
Kryształowa roso!
Aniołkowie słodkie ciasto
Tobie wnet przyniosą.

Jeden z nich, co gra na lirze,
Lekko sfrunie z nieba!
Wiesz Jezusku, na Sybirze
Dzieciom braknie chleba.

Weźmiesz ciasto, weźmiesz butki
I ciepłe ubranie,
Pójdziesz, by rozpędzić smutki
W zimnym Kazachstanie.

Srebrny księżyc z mlecznej drogi
Zbierze mleko słodkie,
Matuś spiecze Ci pierogi
Dla polskiej sierotki.

Miś przyniesie plaster miodu,
Pójdzie z Jezusikiem,
By nie znały dzieci głodu
Na Sybirze dzikim.

By w noc cichą, by w noc świętą
Zła niedola prysła,
Żeby każdy dziś pamiętał,
Że Gwiazdka zabłysła.
                 Sybir 1943r

Siberia Pastoralo

Dormu, dormu Jezueto,
Lulu, lulu, lulu!
Donos mi al vi ŝuetojn
Panjo vin dormigu.

Panjo flustros en orelon
Ĉu vi scias – amata?
Frostas polaj bebopiedoj
En lando Kazaĥa!

Dormu belega steleto,
Kaj kristala roso!
Anĝeletoj dolĉan kukon
Al vi tuj alportos.

Tiu, kiu liron ludas
Flugos el ĉielo.
Ĉu vi scias? En Sibiro
Mankas pan’ por beboj.

Portos vi kukon, ŝuetojn
Kaj varman vestaĵon,
Por forpeli la ĉagrenojn
En Kazaĥa lando.

La luno el Lakta Vojo
Prenos dolĉan lakton,
Panjo donos pasteĉetojn
Por pola orfeto.

Urso alportos mielon,
Iros kun Jezuo,
Al la infanoj malsataj
En Sibir’ sovaĝa.

Por en nokt’ silenta, sankta
Foru la mizero!
Kaj ĉiu tion memoru,
Ke ekbrilis Stelo.

Sibiro 1943    Esperantigis Danuta Kowalska




Komentarz dotyczący kolędy sybirskiej pt. „Improwizacja Wigilijna” zamieszczonej na Youtube, zamieszczam tu gdyż jest szczególnie ciekawy i obrazujący losy Polaków w nie tak dalekiej przeszłości.

Oto on:  Przepiękna kolęda, bardzo ładnie wyk clip.........ciarki przeszły mi po plecach słuchając słów p. Anny Rudawcowej. Mój dziadek rozstrzelany w Katyniu, rodzina mamy mojej zesłana na Sybir, gdzie babcie moją wilki rozszarpały. Najlepszego życzę. Wesołych Świąt.
JANETEAD 14 

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Tak było



Święty Mikołaj przyszedł, usiadł, uznał że dzieci były grzeczne, rozpakował worek i rozdał podarki.

Ludwik Zamenhof


Ludwik Zamenhof lekarz okulista z Białegostoku znający wiele języków obcych zasłynął na całym świecie jako twórca zaplanowanego języka międzynarodowego. Dzień jego urodzin tj. 15 grudzień 1859 r. jest obchodzony na całym świecie  poprzez najrozmaitsze spotkania i imprezy często o wymiarze międzynarodowym. Główną ideą tego słynnego , a nadzwyczaj skromnego człowieka była idea dania ludzkości  takiego języka, którym mogliby się porozumiewać  ludzie na całym świecie. Pierwszy podręcznik do nauki j. międzynarodowego Ludwik Zamenhof podpisał pseudonimem „Doktor Esperanto” – i z stąd pochodzi nazwa tego pięknego i  bardzo łatwego  do nauki języka, ponad narodowego bez narzucania swojej dominacji i kultury. Ideę tą popierało i w dalszym ciągu popiera wiele znakomitości w świecie np. Jan Paweł II. Dlatego język ten żyje i zyskuje sobie coraz większą popularność pomimo pewnych  kół  polityków i tłumaczy rozpaczliwie broniących się przed jego rozpowszechnieniem. Więcej wiadomości  o Esperancie i jego twórcy na stronie:     www.esperanto.cba.pl


niedziela, 11 grudnia 2011

CHOINKA



Choinka

Ubrali choinkę w powiewne welony,
W złociste brzęczące łańcuchy,
Ubrali gałązki pachnące, zielone
W zabawki tęczowe i kruche.
A potem wysoko, na samym wierzchołku
Przypięli gwiazdę - nic więcej,
A niżej - ślicznego, jak pazik aniołka
I Dziecię uśpione w stajence.
I nikt kto się cieszył jej blaskiem i krasą,
Jej szatą wspaniałą i cienką,
Nie wiedział że biedna tęskniła za lasem
I swoją skromniutką sukienką.
I nikt nie domyślił się tej tajemnicy
I nikt nie dowiedział się wcale,
Że krople - bursztyny, że krople żywicy,
To łezki tęsknoty i żalu.
Lecz potem, gdy zabrzmiał śmiech dzieci i żarty,
Gdy świeczek błysnęły ogniki,
Ujrzała choinka szeroko rozwarte
Oczy małego chłopczyka.
A było w nich tyle dziecięcej radości
I były tak jasne jak zorze,
Że już nie pragnęła choinka wolności
I już nie myślała o borze.

                 Anna Rudawcowa

czwartek, 8 grudnia 2011

Historia "Sybirskiej kolędy"



Historia "Sybirskiej kolędy"

Rozmowa pana Krzysztofa Zgrzebnickiego z redaktorką Radia Koszalin panią Jadwigą Koprowską. Kolędę śpiewa z muzyką własnej kompozycji, koszaliński muzyk Rafał Kowalewski do słów wiersza Anny Rudawiec "Improwizacja Wigilijna". W rozmowie wykorzystano fragmenty książki Haliny Łupinowicz "Skrzywdzeni".

                                                 
                                               
  Esperanto                                                  



Vigilia Improvizo


En supro brilas Betleĥema Stelo
Sube, frostitaj vitroj, neĝblovado,
Ĉu trovos vojon al ni Diinfano?
Ĉu trovos vojon al fora Sibiro?
En la staleto estas nun malpleno,
Ne estas ludoj, kantoj kaj dancoj...
Eta Jezuo en kruda ĉemizo
Lasis trogon, iras al ekzilitoj.

Frostitajn manojn per blovo varmigas,
Trans neĝamasoj li piednude  vadas,
Ablatajn blankajn portas por ni erojn,
Stelradion tenas sur la koreto.

Al Sibira forgesita kabano,
Mallaǔte frapas eta Diinfano:
Malfermu! ĉar mi estas via frato
Mi konas froston, mizeron, malsaton.

Mi konas vulnojn de sangantaj koroj
Kaj larmojn, kiuj fluas el okuloj.
Malfermu! al same persekutata
Pro fremdulaj kulpoj, mi kondamnata.

En tiu miriga Kristnaska nokto,
Kiu heroldas al la homoj pacon,
Mi ne el Betleĥemo venis, el prizono,
El fundo de malfeliĉo, malespero.

Homamaso sekvas Brilantan Stelon
Por adori min, kliniĝi antaǔ Dio
Mi la mizera forpelita Kristo,
Al vi mi venis kaj inter vi restos.

Sibiro,  Kristnaska Vigilio 1941     Tradukis  Danuta Kowalska

video


Improwizacja Wigilijna
Na niebie Gwiazda Betlejemska świeci,
Na ziemi zamieć: srebrny mróz na szybie.
Czy znajdzie drogę do nas Boże Dziecię?
Czy znajdzie drogę na daleki Sybir?
W stajence dzisiaj szara pustka płynie,
Nie ma tam grania, śpiewu ani tańców...
Malutki Jezus w zgrzebnej koszulinie
Porzucił żłobek, idzie do wygnańców.

W zmarznięte rączki Boże Dziecię chucha,
Przez zaspy brnie drobniutką, boską nóżką,
Opłatka białe niesie nam okruchy,
Promyczek gwiazdy grzeje na serduszku.

Do drzwi sybirskiej zapomnianej chaty,
Cichutko puka narodzone Bóstwo:
Otwórzcie mi! Wszak jestem waszym bratem
Bom poznał też głód, zimno i ubóstwo.

Nieobce dla mnie serc krwawiące rany
I łzy, co płyną spod zmęczonych powiek.
Otwórzcie mi! Jam też prześladowany
Za winy cudze osądzony Człowiek.

W cudowną noc Bożego Narodzenia,
Głoszącą pokój ludziom dobrej woli,
Jam nie z Betlejem przyszedł, lecz z więzienia,
Z samego dna rozpaczy i niedoli.

Gdy dąży tłum za Gwiazdą Promienistą,
By czcić mnie, by schylić się przed Panem,
Ja - biedny, mały, wypędzony Chrystus,
Do was przyszedłem i wśród was zostanę.

Sybir, Wieczór Wigilijny 1941 rok




wtorek, 6 grudnia 2011

Święty Mikołaj


Święty Mikołaj
Zaśnij, cyt! Małego baja
Uśpi cię piosenka:
Dobre oczy Mikołaja
Patrzą przez okienko.
Tam na drzewach w śnieżnym puszku
Śpią mądre kawki...
Śpij! Mikołaj pod poduszkę
Włoży Ci zabawki.
Gwiazd błyszczące korowody
Gubią łez wisiory
Na bialutką jego brodę
I na wielki worek.
Ścichnie piosnka baja-
Znajdziesz wiele pięknych rzeczy -
Dary Mikołaja.
Poszedł... nie mógł dłużej zostać, -
Dnie są coraz krótsze,
Za oknami sunie postać
W ciepłym, białym futrze.
                                     Anna Rudawcowa

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Gliwice'a Rendevuo de Uzantoj kaj Praktikantoj de Esperanto



Moja prelekcja podczas Gliwickiej Randki Użytkowników i Praktyków Esperanta -GRUPE 15Wygłosiłem prelekcję o poetce - sybirskiej, Annie Rudawcowej, mojej mamie i o jej twórczości sybirskiej. Wiersze Anny Rudawcowej przetłumaczone na język Esperanto, czytała Danuta Żelińska i Antonio Walaszek. Uczestnicy gliwickiego spotkania esperantystów z wielkim zainteresowaniem wysłuchali życiorysu i wierszy poetki Anny Rudawcowej deportowanej na Sybir i oglądali prezentowane zdjęcia. Urozmaiceniem prelekcji były dwie kolędy sybirskie do słów wierszy tej samej poetki.

            


            



Mia prelego dum Gliwice'a Rendevuo de Uzantoj kaj Praktikantoj de Esperanto -GRUPE 15
Mi prelegis pri Anna Rudawcowa mia patrino, siberia - poetino kaj pri ŝia siberia verkado. Esperantigitajn versaĵojn de Anna Rudawcowa legis Danuta Żelińska kaj Antonio Walaszek. Kunvenantaj esperantistoj kun granda interesiĝo aŭskultis biogramon kaj versaĵojn de poetino Anna Rudawcowa deportita al Siberio kaj rigardis prezentitajn fotojn. Prelegon variis ankaŭ du siberiaj pastoraloj kun vortoj la sama verkistino.

niedziela, 4 grudnia 2011

O książce „ SKRZYWDZENI” Haliny Łupinowicz z. d Rudawiec


W roku 1991-m Bydgoskie Towarzystwo Naukowe wydało książkę zatytułowaną „Z Nieludzkiej Ziemi do Polski”. W skład publikacji wchodzą wspomnienia dwóch sybiraczek, Haliny Guściowej i Haliny Łupinowicz wówczas Haliny Rudawiec, córki poetki Anny Rudawcowej. Wspomnienia sybirskie w książce tej zawarte poświęcone są szczególnie
poetce i jej dzieciom, córce Halinie i synowi Bohdanowi. Kobieta z dwojgiem dzieci  za niepopełnione grzechy niespodziewanie została wtrącona do piekła, którym stał się Sybir.  Podobnie jak inni zesłańcy autorka opisuje niedolę 6-cio letniego pobytu na Sybirze. Pobyt i wywózka poprzedzona jest opisem sytuacji w Grodnie w momencie  wybuchu wojny, bombardowanie i niszczenie przez Niemców, mostów koszarów wojskowych, kościołów i wielu innych ważnych obiektów w mieście, a następnie wkroczenie Armii Czerwonej. Dziewczynka 14-o letnia gimnazjalistka na własne oczy widziała desperacką obronę Grodna przed napierającym agresorem. Walki trwały tydzień, nie było zajęć w szkole, młodzież szkolna szła z butelkami benzyny na czołgi nieprzyjaciela. Tu opisane są również początki rządów okupanta jak zmiany na kierowniczych stanowiskach w szkołach, zdejmowanie krzyży, zakaz modlitwy przed i po lekcjach, liczne wywózki i aresztowania. Właśnie w jednym z pierwszych rozdziałów książki opisuje okoliczności w jakich nastąpiło aresztowanie ojca który z poświęceniem i z wielkim ryzykiem ratował polskie książki przed zniszczeniem przez Sowietów. Podczas jednej z takich patriotyczno –konspiracyjnych akcji został aresztowany. I już wtedy nad rodzina Anny Rudawcowej zawisła  groźba wywiezienia na Sybir, ale jak można było opuścić męża i ojca siedzącego w więzieniu i tchórzliwie uciekać. Stało się jednak to, przed czym ostrzegały Annę Rudawcową życzliwe jej osoby, tym bardziej ,że władzom sowieckim było dobrze znane jej
patriotyzm i pochodzenie. Opis sześciu lat zesłania to autentyczny  dokument, który mógłby być  doskonałym materiałem na scenariusz filmowy jak i obowiązkową lekturą szkolną. W poszczególnych rozdziałach jest opisany  pobyt i ciężka praca fizyczna w pięciu różnych miejscowościach, głód i zimno, brak odzieży i obuwia, choroby, ogólne wycieńczenie organizmu powodowało ,że ludzie stawali się podobni do własnych cieni. Halina wraz ze swoim młodszym bratem Bohdanem, na domiar złego przeżywali  paniczny strach przed utratą matki, a powodem tego strachu były częste aresztowania rewizje i przesłuchiwania przez agentów NKWD.
Główny  zarzut to pisanie wierszy patriotycznych i organizowanie wieczornych spotkań współwygnańców pomimo morderczo ciężkiej fizycznej pracy. Ta działalność  patriotyczno kulturalna nie podobała się władzom sowieckim i stąd ustawiczne prześladowanie które powodowały  wycieńczenie organizmu nie tylko fizyczne ale i psychiczne Skąd ta słaba wątłego zdrowia kobieta brała siły życia w tych warunkach? Dopiero po podpisaniu porozumienia między Stalinem a Władysławem Sikorskim mogła legalnie działać, będąc wybrana  Sekretarzem Odpowiedzialnym powstałego Związku Patriotów Polskich na okręg miasta Karaganda. Na widnokręgu się rozjaśniło, perspektywa  powrotu do kraju pozwoliła  złagodzić głód nędzę i prześladujące sybiraków robactwo. Zakończenie koszmarnych wspomnień to radosny powrót do Polski