czwartek, 8 grudnia 2011

                                                 
                                               
  Esperanto                                                  



Vigilia Improvizo


En supro brilas Betleĥema Stelo
Sube, frostitaj vitroj, neĝblovado,
Ĉu trovos vojon al ni Diinfano?
Ĉu trovos vojon al fora Sibiro?
En la staleto estas nun malpleno,
Ne estas ludoj, kantoj kaj dancoj...
Eta Jezuo en kruda ĉemizo
Lasis trogon, iras al ekzilitoj.

Frostitajn manojn per blovo varmigas,
Trans neĝamasoj li piednude  vadas,
Ablatajn blankajn portas por ni erojn,
Stelradion tenas sur la koreto.

Al Sibira forgesita kabano,
Mallaǔte frapas eta Diinfano:
Malfermu! ĉar mi estas via frato
Mi konas froston, mizeron, malsaton.

Mi konas vulnojn de sangantaj koroj
Kaj larmojn, kiuj fluas el okuloj.
Malfermu! al same persekutata
Pro fremdulaj kulpoj, mi kondamnata.

En tiu miriga Kristnaska nokto,
Kiu heroldas al la homoj pacon,
Mi ne el Betleĥemo venis, el prizono,
El fundo de malfeliĉo, malespero.

Homamaso sekvas Brilantan Stelon
Por adori min, kliniĝi antaǔ Dio
Mi la mizera forpelita Kristo,
Al vi mi venis kaj inter vi restos.

Sibiro,  Kristnaska Vigilio 1941     Tradukis  Danuta Kowalska



Improwizacja Wigilijna
Na niebie Gwiazda Betlejemska świeci,
Na ziemi zamieć: srebrny mróz na szybie.
Czy znajdzie drogę do nas Boże Dziecię?
Czy znajdzie drogę na daleki Sybir?
W stajence dzisiaj szara pustka płynie,
Nie ma tam grania, śpiewu ani tańców...
Malutki Jezus w zgrzebnej koszulinie
Porzucił żłobek, idzie do wygnańców.

W zmarznięte rączki Boże Dziecię chucha,
Przez zaspy brnie drobniutką, boską nóżką,
Opłatka białe niesie nam okruchy,
Promyczek gwiazdy grzeje na serduszku.

Do drzwi sybirskiej zapomnianej chaty,
Cichutko puka narodzone Bóstwo:
Otwórzcie mi! Wszak jestem waszym bratem
Bom poznał też głód, zimno i ubóstwo.

Nieobce dla mnie serc krwawiące rany
I łzy, co płyną spod zmęczonych powiek.
Otwórzcie mi! Jam też prześladowany
Za winy cudze osądzony Człowiek.

W cudowną noc Bożego Narodzenia,
Głoszącą pokój ludziom dobrej woli,
Jam nie z Betlejem przyszedł, lecz z więzienia,
Z samego dna rozpaczy i niedoli.

Gdy dąży tłum za Gwiazdą Promienistą,
By czcić mnie, by schylić się przed Panem,
Ja - biedny, mały, wypędzony Chrystus,
Do was przyszedłem i wśród was zostanę.

Sybir, Wieczór Wigilijny 1941 rok




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz