piątek, 1 lipca 2016

DOM DZIECKA IM.SYBIRAKÓW W SZYMANOWIE

Ponieważ historia tego DOMU jest związana ściśle z historią Sybiraków i z Sybirem, od czasu do czasu na moim blogu pojawiają się informacje o tej bardzo zasłużonej i aktywnie działającej  placówce.
Dom dla Dzieci w Szymanowie przyjął imię"Sybiraków jako pierwsza placówka w Polsce. Uroczystość nadania imienia odbła się 3 lipca 1993 r. w historyczną, 50-ą rocznicę założenia
Polskiego Domu Dziecka w Semipałatyńsku nad Irtyszem. W czerwcu 1946 roku 92 dzieci polskich
pod opieką kierowniczki Wincentyny Szawczukiewicz przybyło z Semipałatyńska do Szymanowa.
Było to dla wielu sierot sybirackich pierwsze spotkanie z Polską. Strach pomyśleć co stało by się z tymi wynędzniałymi sierotami, gdyby nie p. Wincentyna Szawczukiewicz.
Obecnie odbywają się uroczystości w związku z 70-ą rocznicę jego powstania powstania, na które mam zaszczyt być zaproszony.



                                                                Serdeczne dzięki!

wtorek, 26 kwietnia 2016

FELIETON O POETCE ANNIE RUDAWCOWEJ WRAZ Z JEJ PATRIOTYCZNYM WIERSZEM

KULTURA PRZECIW KOMUNIE

Pod takim tytułem ukazał się felieton znanego publicysty i poety z Bytomia pana Marcina Hałasie w tygodniku „Warszawska Gazeta” z dnia 22.04. poświęcony osobie i twórczości poetki Anny Rudawcowej

czwartek, 14 kwietnia 2016

R E F L E K S J A

. Spór o demokrację?
O jaką demokrację? Dla kogo? Czy przeciętny Polak ciężko pracujący, mało zarabiający, potrzebuje demokracji? To ustrój o którym się mówi, że jest, a faktycznie go nie ma, a jeśli jest to ja z tym ustrojem mam złe skojarzenia, a i historia tzw. państw demokratycznych uczy, że w przeszłości doprowadzała ona je do upadku. „Wszystko  wolno…”,  każdy sobie,  ogólny bałagan, korupcja, walka o władzę, ciemne interesy, układy, każde przestępstwo można usprawiedliwić, każdą niewinność oskarżyć. Przykładów i dowodów jest o wiele więcej, ale ja nie jestem ani filozofem ani historykiem, jestem monarchistą. Monarchia - prawicowa  dyktatura, w której władza postępuje zgodnie z moralnością, szanuje prawo, tradycje, obyczaje, i robi wszystko  aby gospodarstwo którym zarządza wzbogacać i umacniać. Monarcha nie okradnie sam siebie, nie będzie działał na swoją szkodę i swojego Państwa, będzie dbać o ład w nim i porządek. Nie podoba mi się demokracja, nie chcę zamętu, awantur i niepokoju.

Ktoś powie, że każdy ustrój ma  dobre i złe strony – ja wybieram ten, który ma mniej złych, a może wcale.  

środa, 13 kwietnia 2016

NOC 13 KWIETNIA 1940 ROKU

13 kwiecień 1940 rok !
To już 76 rocznica naszej wywózki na Sybir. Wracają wspomnienia, czy to był zły sen, koszmar? Sam w to uwierzyć nie mogę, że organizm ludzki takie warunki może przetrzymać. Znieść głód, zimno, łachmany, wszy i choroby i praca ponad siły od świtu do nocy. Niewiarogodne jest to również dla tych co czytają te słowa. Skąd mają wiedzieć o tej tragedii tysięcy Polaków, i o tysiącach pomarłych  na skutek chorób i wycieńczenia Przez lata  nie uczono ich w szkołach, a nawet dziś gdy się obchodzi różne rocznice, o sybirskiej gehennie media w naszego Kraju milczą jak zaklęte. A nawet gdy pojawi się lakoniczna zmianka o masowych wywózkach to brzmi ona tak, jak mówi się dziś o tych co wyemigrowali do innych krajów do pracy, ot zwykła informacja jakich wiele. Żal i zniesmaczenie, gorycz tych co jeszcze żyją ich wspomnienia cierpień, które przeszli, tych śmierci, osieroceń, rozpaczy których byli świadkami często nie pozwalają im zasnąć w nocy.
                                               Ty Panie Boże o nich nie zapomnisz.

                                                             KRZEŻ SYBIRAKA                    
,
13 kwiecień

Noc 13 kwietnia...
Świat się zapadł i powstał nowy, straszny całkiem inny,
Gdy wyciągnięta w mroku chamska łapa
Zburzyła gniazdo nasze - dom rodzinny.
Stukanie do drzwi...
Natarczywe dłonie za klamkę szarpią chytre i sprężone.
Błysk świadomości: to już koniec, koniec.
Modlitwa cicha "Pod Twoją Obronę"...
Łomot buciorów ciężkich.
W okno świeci blaskiem latarki i odchodzi potem...
W łóżeczkach płaczą obudzone dzieci,
A serca biją, biją im jak młotem.
Te obłąkane strachem oczy dziecka,
Usteczka drżące, nieprzytomne, blade!
Za drzwiami krzyk!
"Atkroj! zdzieś właść sowiecka!"
I myśl:
Skończone... trudno!... nie ma rady!...
Już są w mieszkaniu - uśmiechnięci, grzeczni
I tylko w oczach czai się coś na dnie,
A serce bije, że jest niebezpieczne,
Cios wymierzony lada chwila spadnie.
Rewizja...
Na ścianie cień jak plama,
Szpiegowski wzrok co każdą rzecz przewierci,
Pamiątki drogie w chciwych łapach chama
I wreszcie wyrok..
Prawie wyrok śmierci!
Podróż w wagonach ciemnych... jak bydlęta!                     
Kraty okien... Jeszcze raz przed nami
Ta polska ziemia, ta najdroższa, święta,
Ta męczennica co nas żegna łzami.
A potem pól rosyjskich szary smutek,
Zgnębieni, głodni ludzie na peronie
I szare niebo chmurami zasnute,
Zamarłe oczy i bezsilne dłonie.
I wreszcie stepy...
Stepy i burzany,
Kirgizów twarze, wiatru dziki lament
I pierwszy rok wśród nędznych chat z samanu,
Długi - jak wieczność,
Czarny - jak atrament.
                  ANNA RUDAWCOWA

,
Sybir 1941 rok. W pierwszą rocznicę wywozu.Sybir 1941 rok. W pierwszą rocznicę wywozu.

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

NIE KAŻDY TAK POTRAFI


Wiersz Anny Rudawcowej pt. "Kołysanka mego syna" czyta Redaktorka Radia Katowice pani Danuta Skalska

Czy można tego nauczyć się?

Poezję można czytać na roże sposoby, jednak prawdziwe piękno tkwi w jej interpretacji. Tylko prawdziwie wrażliwa natura jest zdolna zrozumieć poetę i przekazać innym nie tylko treść wiersza, ale i pobudzić wyobraźnię dogłębnie wzruszając słuchacza. 

piątek, 8 kwietnia 2016

POEZJA,KTÓRA NIE ZNUDZI,BO JEST DOKUMENTEM I CZĄSTKĄ HISTORII POLSKIEGO NARODU

W czwartek 7 kwietnia zostałem zaproszony przez panią redaktor Danutę Skalską z Radia Katowice do Centrum Kresowian w Bytoniu z prezentacją poezji Anny Rudawcowej poetki-sybiraczki. Przybyłe  na spotkanie osoby to przeważnie lwowiacy szczególnie mocno związani pamięcią z miastem swojego pochodzenia i pielęgnujących kresowe tradycje, kulturę i wspomnienia. Obecna pani redaktor znana wszystkim kresowiakom z audycji radiowych „Lwowska Fala” z wielkim wzruszeniem czytała wiersze wygnańcze poetki, bardzo silnie akcentując tragizm sytuacji w której były one pisane. Natomiast ja jako syn przedstawiłem zebranym w niewielkim skrócie trzy okresy z życia Anny Rudawcowej tj. okresu przedwojennego, wygnańczego i powojennego, wykazując jednocześnie jaki wpływ miały one na jej twórczość.
Ta prezentacja wzbogaciła cykl prowadzonych przeze mnie prelekcji dotyczących zarówno wszystkich okresów życia poetki Anny Rudawcowej jak i jej twórczości.
Następne tego typu spotkanie odbędzie się w Gliwicach w Stacji Artystycznej w Rynku nr 4 w dniu 29 kwietnia o godz.17.30 na które już dziś zapraszam. Temat spotkania „POEZJA ANNY RUDAWCOWEJ POETKI SYBIRACZKI.