piątek, 14 lutego 2014

NOWY KOMENTARZ

Panie Bogdanie,
Wiersze Pana Mamy, proste, bezpośrednie, wzbudzają tak silne  współbrzmienie z Jej cierpieniem, żalem, strachem, jak mało której poezji się to udaje. Widzę tu analogię do przeżyć, jakie wywoływała we mnie ongiś, w dziecku, jakim wówczas byłam, poezja Konopnickiej. Wiersz „13 kwiecień” – daje poczucie uczestnictwa w tym, co przeżywa Autorka, poczucie realnego zetknięcia z brutalnością intruzów i z końcem bezpiecznego świata; „Księżniczka w łachmanach” – perełka;  „Sybirska kołysanka” i „Kołysanka mego syna” – ileż w nich ciepła i miłości do dzieci. Dla mnie wspaniałymi są też wiersze: „W sybirskiej chacie” i „Improwizacja wigilijna”.  Może dlatego, że lubię w poezji tradycyjną narrację. Wstrząsa „S.O.S „ i przede wszystkim „Litania wygnańców” oraz „Anioł Pański” – dwie wspaniałe modlitwy, pełne wybaczenia. Wzrusza „Sybirska Kolęda” – czy jest do niej melodia? (próbowałam podkładać znane polskie kolędy i coś mi nie wychodzi).
Panie Bogdanie – będę czytać, wypożyczę do przeczytania tym znajomym, którzy kochają poezję. I czekam na wieści o tomiku z wierszami Pani Rudawcowej dla dzieci.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz