sobota, 4 lutego 2012

TAK BYŁO


W latach 50-tych,w okresie PRL-u cenzura była nieubłagana, postępowała wg zasady: -nie jesteś z mami, to jesteś przeciwko nam- i tą zasadę konsekwentnie stosowała wobec mojej mamy Anny Rudawcowej. Wszelkie próby wydania drukiem czegokolwiek spotykały się z odmową bez podania wyraźnej przyczyny. Odwlekane i pokrętne odpowiedzi zniechęcały  coraz bardziej mamę do twórczości, a  rezultatem było rozgoryczenie i  całkowita apatia twórcza.  Brak uporu, wytrwałości i nadwątlone zdrowie spowodowane 6-cioletnim wygnaniem na Sybir, ciężką pracą fizyczną, głodem, zimnem i chorobami, również nie sprzyjały twórczości. Niedoceniana, pozostała w ukryciu nie doczekawszy zmiany upokarzającego ją systemu gdyż nie umiała  tak jak inni twórcy, ukryć swoich poglądów politycznych.
W dorobku swojej twórczości miała również napisanych kilka książek, których rękopisy nie zostały zwrócone przez mające je wydać wydawnictwa.
Zamieszczone poniżej nadal czekają na wydawcę i sponsora.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz