czwartek, 12 stycznia 2012

I S K R Y




Jeśli cud mnie uczyni poetą,
A wiersz mój dojrzałym owocem -
Wyrwę pióro z ogona komety,
Otrząsnę atrament nocy
I na liściach wiosennych kasztanów
I na liściach jesiennych klonów
Pisać będę od rana do rana
Krwią z pod serca - najbardziej czerwoną!
Jeśli cud mnie uczyni poetą,
To rozpocznę podniebne wyjazdy
Wystrzeleniem wiersza - rakiety
Na najdalszą od ziemi gwiazdę.
A gdy skrzydła mi zaczną wyrastać
I rozwijać się lekko na wietrze -
Będę w chmurach wznosić toasty
Musującym szampanem powietrza.
A gdyby cud ten mnie nie był dany,
Iskry wiersza nie zechcą płonąć -
Pozostaną mi wiosną kasztany,
Pozostaną jesienią klony.
Wbrew wszystkiemu będę gdzieś błądząc
Obca ludziom, od ziemi daleka,
Pić słońce, jak miód gorący,
Pić księżyc jak zimne mleko.

                                                                          Anna Rudawcowa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz