piątek, 1 marca 2013

SYBERIADA POLSKA


Byłem  wczoraj na filmie pt. „Syberiada Polska”. W kinie nie byłem już chyba ze dwa lata, przez pół godziny musiałem oglądać reklamy i jakieś urywki nieinteresujących mnie filmów.  Sam film oglądałem z uczuciami mieszanymi, może dlatego, że jako dziecko przeżyłem i zapamiętałem nasze zesłanie nieco inaczej. Odżyły wspomnienia z przeżytych  chwil o których  starałem się za szelką cenę zapomnieć. Niektóre sceny były bardzo wzruszające.  Dobrze się stało, że taki film został zrealizowany, gdyż przynajmniej dla tych osób które wygnania nie przeżyły daje jakieś pojęcie o losach Polaków na Sybirze. Dla dziecka koszmar Sybiru to głód i zimno, brak odzieży i obuwia dla  dorosłych dochodziła do tego ciężka, całodzienna praca. W filmie za mało o tęsknocie za ojczyzną o nadziei powrotu, o patriotyzmie i marzeniach, modlitwach, a które to uczucia pozwalały przetrwać wszystkie plagi, łącznie z  wszechobecnymi wszami i pluskwami. O robactwie roznoszącym choroby, o szkorbucie, o awitaminozie powodującą tzw. kurzą ślepotę, czyrakach i owrzodzeniach realizator filmu nie wspomina. Pominę tu tych, co popuchnięci z głodu, z powodu ciężkiej pracy, zimna i  chorób pomarli i zostali tam na zawsze w tej obcej zmarzniętej ziemi. Nie winię  realizatora, nie krytykuję fabuły filmu która jest i będzie dokumentem historycznym bo zdaję sobie również z tego sprawę, że w tej rzeszy zesłańców każdy indywidualnie przeżywał tragizm  zesłania. Nie wystarczający jest jeden dokument o  traktowaniu przez władzę sowiecką Polaków jak bydło na taj Nieludzkiej Ziemi i pogarda dla ich niedoli. Takich dokumentów, potrzeba  więcej aby nadrobić straty powstałe w skutek błędnego dotychczas nauczania historii Polski w szkołach. Konkludując polecam ten film i radzę wszystkim go zobaczyć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz