Translate

środa, 14 stycznia 2015

NIEDOCENIONA WE WŁASNYM MIESCIE



GLIWICE I POETKA ANNA RUDAWCOWA

Gliwice odwróciły się od  poetki Anny Rudawcowej związanej z Gliwicami od powrotu z Sybiru w 1946 roku, parafianka Katedry św. Piotra i Pawła. Tu żyła na granicy ubóstwa, zatrudniana na najgorzej płatnych stanowiskach, bez siły przebicia i umiejętności rozpychania się łokciami, na domiar tego z piętnem Sybiraczki i patriotki o przekonaniach całkowicie nie zgodnych z obowiązującymi w komunistycznym ustroju. Przy każdej zmianie pracy w ankiecie personalnej, którą każdy musiał obowiązkowo wypełniać widniała rubryka w której trzeba było zaznaczyć swoje pochodzie społeczne. Na nic się zdało dyplomatyczne omijanie tej rubryki wpisując „inteligencja pracująca”, żeby ukryć swoje pochodzenie szlacheckie, które i tak się „psu na budę” komukolwiek by mogło się przydać. Niezależnie od tej ankiety za każdym pracownikiem szła w ślad tzw. „opinia moralności” informująca o tym , czy dany pracownik jest lojalny wobec istniejącwgo systemu. Anna Rudawcowa nie potrafiła zaprzeć się samej siebie pozostając osobą bezpartyjną, bez przynależności do Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. W ten sposób stała się osobą politycznie i społecznie całkowicie przegraną. Pracowitość,  obowiązkowość,  wyróżnienia, podziękowania i dyplomy, nie miały żadnego wpływu na awans i wynagrodzenie. Każda  likwidacja czy reorganizacja zakładu pracy w którym pracowała, była jedną z pierwszych osób do zwolnienia.
Tak się żyło w mieście Gliwice poetce Annie Rudawcowej po powrocie do Kraju z jedną walizeczką bez żadnych zasobów i z dwojgiem dzieci. Poetka o nieprzeciętnym talencie literackim, nie mogła wydać żadnego swego utworu, gdyż wszystko konsekwentnie było odrzucane przez komunistyczną cenzurę. Poetka umarła, ustrój się zmienił, wiersze Anny Rudawcowej znane są w całej Polsce i za granicą zwłaszcza w krajach anglojęzycznych, a Gliwice milczą, miasto , które uważa się za kolebkę kultury śląskiej nie wydrukowano ani jednego jej wiersza, w prasie lokalnej najmniejszej wzmianki o poetce-gliwiczance.
Nie jest to za pewne strata dla samej nie żyjącej już poetki, ale krzywda dla jej rodziny no a  przede wszystkim strata dla miasta, dla którego mogłaby stać się chlubą.


czwartek, 8 stycznia 2015

DOTYCZY POEZJI ANNY RUDAWCOWEJ



W ramach organizowanych przez GLIWICKI TEATR MUZYCZNY poranków poetyckich
prezentowane będą między innymi wiersze ANNY RUDAWCOWEJ.
Notatkę o tym wydarzeniu kulturalnym przedrukowuję w całości.



XCIV KRAKOWSKI SALON POEZJI W GLIWICACH. GLIWICCY POECI: KRYSTYNA ŁUKASIK

11 stycznia 2015, godz. 12.00 - scena GTM przy Nowym Świecie

Czytają:
- Krystyna Łukasik
- Barbara Lubos
- Krzysztof Korwin-Piotrowski

Oprawa muzyczna:
- Barbara Lubos - wokal
- Adam Snopek - fortepian

Gospodarz salonu: Krzysztof Korwin-Piotrowski

W ramach Krakowskiego Salonu Poezji w 2015 roku Gliwicki Teatr Muzyczny zaprezentuje twórczość poetów związanych z Gliwicami: Juliana Kornhausera, Krystyny Łukasik, Tadeusza Różewicza, Anny Rudawcowej, Krzysztofa Siwczyka, Jana Strządały i Adama Zagajewskiego.

Krystyna Łukasik jest poetką urodzoną we Lwowie. Liceum i studia ukończyła we Wrocławiu, a w latach 60. ubiegłego wieku przeprowadziła się do Gliwic. Jej utwory znajdują się w kilku antologiach poezji, między innymi: "Krzyż - drzewo kwitnące" pod red. Magdaleny i Jerzego Koperskich. Jest autorką słuchowiska "NZ-16", emitowanego w 1 Programie PR w ramach Teatru Polskiego Radia. W 2012 roku otrzymała Nagrodę Prezydenta Gliwic w dziedzinie kultury za całokształt twórczości. Wydała tomiki wierszy: "Dwie prawdy", "Trzecia prawda" i "Znowu prawda".

"- Oto mój kolejny tomik.
- Może ktoś zapytać dlaczego znowu o prawdzie i czy Autorka zawsze mówi prawdę.
- Dlatego takie przesłanie, że za dużo w świecie pozorów, fałszu, kłamstwa. A co do mojej prawdomówności, staram się taką zawsze zachować, ale wyjątkowo muszę coś zataić lub złagodzić. Przecież natura dała mi, jak i innym, instynkt samozachowawczy, a poza tym przez zbytnią szczerość można kogoś skrzywdzić.
- Najważniejsi są dla mnie Czytelnicy wnikliwi, którzy mówią: ty piszesz dla inteligentnych ludzi prawdę nie zafałszowaną pustosłowiem."

Podczas Krakowskiego Salonu Poezji w Gliwicach zostanie zaprezentowany autorski wybór wierszy wydanych i jeszcze nie publikowanych. Oprócz poetki wystąpi znakomita aktorka Teatru Śląskiego - Barbara Lubos, laureatka Nagrody Artystycznej Złota Maska, Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu i Nagrody im. Elżbiety Czyżewskiej dla najlepszej aktorki na Nowojorskim Festiwalu Filmów Polskich za główną rolę w filmie "Ewa". Barbara Lubos zaśpiewa też piosenki Marka Grechuty i Agnieszki Osieckiej. Towarzyszyć jej będzie muzyk jazzowy i aranżer Adam Snopek, laureat I nagrody Międzynarodowego Konkursu Improwizacji Jazzowej w Katowicach. 

WARTO UCZESTNICZYĆ W TEJ IMPREZIE!

poniedziałek, 5 stycznia 2015

niedziela, 21 grudnia 2014

WIGILIA ZESŁAŃCÓW Z 1863 R



Ta uwaga została skierowana wprawdzie przed kilku laty przez pana Krzysztofa Zgrzebnickiego do tych, którzy podczas Świąt Bożego Narodzenia zaślepieni swoim dostatkiem nie potrafią się wczuć w to co wycierpieli Wygnańcy Sybiru podczas 6 letniej niedoli. Pan Zgrzebnicki jako syn zesłańców obojga rodziców poznał bardzo dobrze los wygnańczy Sybiraków, głównie poprzez swoją matkę autorkę obszernych wspomnień wygnańczych. Z tych wspomnień dowiedział się również o poetce –sybiraczce Annie Rudawcowej i jej sybirskiej niedoli, następnie zainteresował się jej wygnańczą twórczością. Z obu tych faktów bierze się jego wrażliwość na cierpienie jakiego doświadczyli Wygnańcy o których dzisiaj coraz mniej pamiętają nasi rodacy.
Wobec ogromnej ilości w naszym Kraju przekrętów, nadużyć kłamstw, bezrobocia, niesprawiedliwości i zdrady interesów Polaków i Polski, problem Sybiraków wydaje się blednąć.
A więc warto uwagę pana Zgrzebnickiego przypomnieć:

 Kieruję ten list do Was siedzących przy suto zastawionych stołach, w cieple, w poczuciu bezpieczeństwa, że jesteśmy w gronie bliższych i dalszych krewnych, w domu rodzinnym pełnym pamiątek i dowodów jego zasobności. Czeka nas dwudniowe słodkie nieróbstwo, być może bezmyślne spoglądanie w TV. 
Chcę Was wyrwać z tego błogostanu i skierować Wasze myśli do martyrologii pokolenia naszych Rodziców, którym przez 6 lat nie dane było spędzanie świąt w tak miłej rodzinnej atmosferze. 

Chrystus na Syberii

Improwizacja Wigilijna
Na niebie Gwiazda Betlejemska świeci, 
Na ziemi zamieć: srebrny mróz na szybie. 
Czy znajdzie drogę do nas Boże Dziecię? 
Czy znajdzie drogę na daleki Sybir?
W stajence dzisiaj szara pustka płynie, 
Nie ma tam grania, śpiewu ani tańców... 
Malutki Jezus w zgrzebnej koszulinie 
Porzucił żłobek, idzie do wygnańców.
W zmarznięte rączki Boże Dziecię chucha, 
Przez zaspy brnie drobniutką, bosą nóżką, 
Opłatka białe niesie nam okruchy, 
Promyczek gwiazdy grzeje na serduszku.
Do drzwi sybirskiej zapomnianej chaty, 
Cichutko puka narodzone Bóstwo: 
Otwórzcie mi! Wszak jestem waszym bratem 
Bom poznał też głód, zimno i ubóstwo.
Nieobce dla mnie serc krwawiące rany 
I łzy, co płyną spod zmęczonych powiek. 
Otwórzcie mi! Jam też prześladowany 
Za winy cudze osądzony Człowiek.
W cudowną noc Bożego Narodzenia, 
Głoszącą pokój ludziom dobrej woli, 
Jam nie z Betlejem przyszedł, lecz z więzienia, 
Z samego dna rozpaczy i niedoli.
Gdy dąży tłum za Gwiazdą Promienistą, 
By czcić mnie, by schylić się przed Panem, 
Ja - biedny, mały, wypędzony Chrystus, 
Do was przyszedłem i wśród was zostanę.
Sybir, Wieczór Wigilijny 1941 rok

sobota, 6 grudnia 2014

GDZIE JESTEŚ ŚW. MIKOŁAJU?

Święty Mikołaju zabrano Ci pastorał, zabrano ci mitrę, a dali Ci czerwoną czapkę krasnala. Już nie jesteś święty, jesteś roznosicielem prezentów kupionych w Supermarkecie, w  którym cała załoga w czerwonych czapkach ciężko pracuje aby napełnić kieszenie właścicielom tychże placówek handlowych. Często dla reklamy wyganiają Cię na ulicę po  gdzie dwóch piwach chwiejnym krokiem w  przekrzywionej czerwonej czapce krasnala stajesz się parodią postaci, niegdyś będącej autorytetem, radością i wiara dzieci. Jesteś w niebie, nie ma tu na ziemi dla Ciebie miejsca.